Świat wirtualny jako przestrzeń rozwoju osobistego cz. 3

Nie sądzę, by miało sens tworzenie listy rzeczy, które możemy robić za pomocą komputerów i internetu.

Nie sądzę, by miało sens tworzenie listy rzeczy, które możemy robić za pomocą komputerów i internetu. Lista taka byłaby bardzo długa i zapewne niepełna. Nie wolno zapominać, że ilość dostępnych możliwości stale wzrasta. Sam mimo, iż dość aktywnie korzystam z zasobów sieci i oferowanych przez nią rozwiązań, zapewne nie byłbym w stanie sporządzić takiej listy i zabrakłoby na niej niejednej pozycji.

Proponuję więc inne rozwiązanie, które będzie najlepiej odpowiadać charakterowi i tematyce tych rozważań. Skoro interesuje nas świat wirtualny jako przestrzeń rozwoju osobistego, to możemy pozwolić sobie na akademicki podział na składowe sfery osoby. Wyróżnimy tu ciało, psychikę, intelekt i wreszcie (by niczego nie pominąć) ducha. Mam nadzieję, że każdy wie, co kryje się pod tymi pojęciami i nie trzeba ich szczegółowo wyjaśniać. Pewne dopowiedzenia pojawią się w czasie omawiania tych sfer. Musimy pamiętać przy tym o zasadzie, do której zawsze odwołują się naukowcy przy korzystaniu z tego rodzaju podziałów. Jest to podział sztuczny, gdyż człowiek funkcjonuje jako całość i nie można laboratoryjnie wyodrębnić żadnej sfery. Jedna nie może istnieć bez innych. Zwykle zachodzą na siebie i wzajemnie oddziałują. Choroba ciała przełoży się na samopoczucie psychiczne i wydolność intelektualną. Zły nastrój może pogorszyć stan zdrowia itd.

znajdź pracę!

ZAMIEŚĆ OFERTĘ ZOSTAW CV